ZŁOTY SĘDZIWÓJ dla „Barażu” Tomasza Gąssowskiego!

Sędziwój ozłocił „Baraż” debiutanta Tomasza Gąssowskiego. Za umiejętność opowiadania o ważnych sprawach w prosty sposób. Srebrna statuetka powędrowała do Giovanniego Pierangelie’go za „Krótki dystans”, a brązową zdobyło „Mleko” Urszuli Morgi.

Opowieść o relacji syna z ojcem z piłką nożną w tle podbiła serca jury. Okazała się być najlepszą spośród blisko stu, które spłynęły na 2 Festiwal Nowe Kino Nowy Sącz. – Za umiejętność opowiadania o ważnych sprawach w prosty sposób – uzasadniał Robert Gliński dyrektor artystyczny festiwalu , wręczając statuetkę Tomaszowi Gąssowskiemu. – Teraz będę musiał kibicować Sandecji – żartował odbierając Złotego Sędziwoja. To debiut filmowy, choć Gąssowski jest doświadczonym twórcą. Wcześniej oddany był jednak innej muzie. Komponował muzykę filmową, m.in dla Andrzeja Jakimowskiego. – Jestem zaskoczony werdyktem, zwłaszcza, że widziałem tu wiele bardzo dobrych filmów moich kolegów. Ta nagroda ma dla mnie duże znaczenie. A to znaczenie buduje reakcja publiczności oraz to, kto tę nagrodę przyznaje, a tu na festiwalu w Nowym Sączu jest znakomite jury. Ponadto jest niezwykle przyjazna, wyjątkowa atmosfera, ludzie są zintegrowani – mówił zwycięzca.

– Złoty Sędziwój to dla mnie potwierdzenie, że wybrałem dobrą drogę. Jestem kompozytorem, moje życie jest dość pokręcone. Przez wiele lat pisałem muzykę do filmów i w dość późnym wieku postanowiłem spróbować sił jako reżyser. To jest mój pierwszy film i on się podoba. Cóż więcej można chcieć – dodał Tomasz Gąssowski. „Baraż” to historia Zygi z Jackiem Borusińskim w roli głównej.  Bezrobotny były piłkarz, mieszka pod Warszawą z żoną i synem. Wraca na boisko, by po latach poprowadzić drużynę do awansu. Podczas meczu przyzwoitość Zygi zostaje jednak wystawiona na próbę. A na ojca bacznie patrzy kibicujący mu syn. Gąssowski nie tylko wyreżyserował, ale napisał scenariusz i muzykę do filmu .- Tam jest takie ujęcie, gdzie po stole chodzi mucha, u Karabasza to wszystko było inscenizowana, asystenci łapali muchy, czasem moczyli w mleku. A czy mucha w „Barażu” była reżyserowana?  – żartował Robert Gliński, dyrektor artystyczny festiwalu, podczas rozmów w kuluarach. – Oczywiście, że reżyserowana i to po bardzo wyczerpującym castingu – kwitował Gąssowski. Reżyser powiózł do Warszawy nie tylko złotego alchemika, ale i nagrodę dla najlepszego aktora, którą odebrał  z rąk Joanny Żółkowskiej w imieniu Borusińskiego.

Srebrnego Sędziwoja za „Krótki dystans” odebrał Giovanniego Pierangeli. To dwudziestominutówka o skomplikowanej relacji braci. Jeden jest trenerem, drugi odsiaduje wyrok w zakładzie poprawczym i startuje w sztafecie. Reżyser odbierając nagrodę, podkreślał, że trudne doświadczenia mogą stać się artystycznym tworzywem. Urszula Morga, laureatka brązowej statuetki, podziękowała telefonicznie z drugiego końca Polski, czyli deszczowej Gdyni. „Mleko” w jej reżyserii, to krótka historia o miłości niemożliwej między dojrzałą kobietą, a nastolatkiem. I nie o różnice wieku to chodzi, ale o fakt, że rywalką jest jej własna córka.

W tym roku jury festiwalu Nowe Kino Nowy Sącz po raz pierwszy nagrodziło najlepsze zdjęcia. Wyróżnienie powędrowało do Krzysztofa Kujawskiego i Małgorzaty Popingis, autorów zdjęć do filmu „Kucyk” Macieja Barczewskiego. Swojego faworyta wybrała też publiczność. Widzom najbardziej spodobała się „Karma” Piotra Jelenia. – Czy jedzie ktoś z Państwa do Krynicy i mógłby mnie zabrać, bo za dziesięć minut odjedzie mi ostatni autobus?- spytał odbierając nagrodę, sala wybuchła śmiechem. A transport się znalazł.

Reżyserka Kinga Dębska, która przewodniczyła obradom, podkreśliła, że jury było w tym roku wyjątkowo zgodne. O nagrodach dla twórców decydowała wspólnie z aktorką Joanną Żółkowską, dziennikarzem Pawłem Sztompke i operatorem Andrzejem Wolfem. Dyrektor artystyczny Robert Gliński zamknął 2 festiwal Nowe Kino Nowy Sącz głośno życząc, by w przyszłym roku potrwał choć o jeden dzień dłużej.

 

Post Author: Edyta Mikołajewicz